AMERYKANIE W MIŃSKU
Przez ostatnie dwa tygodnie, pomiędzy 26 października a 8 listopada, w Mińsku przebywały trzy uczennice Timberline High School w Lacey, naszego miasta siostrzanego w USA. Towarzyszyły im dwie opiekunki. Amerykańscy goście przyjechali do Polski w ramach międzynarodowego programu „Szkoła bez granic”. Warto wiedzieć, że także młodzież z Mińska i okolic będzie mogła pojechać do Stanów Zjednoczonych. Jeszcze trwa rekrutacja do tego wyjątkowego projektu…
Mary Kos-Kirker jest prezesem Lacey-Mińsk Mazowiecki Sister city Association, a Kim Glasman członkiem zarządu amerykańskiego stowarzyszenia – obie były opiekunkami uczennic Victorii Glasman (17 l.), Hailey Goodman (18 l.) i Amandy Rich (18 l.). Dziewczyny i Kim przyjechały do Polski po raz pierwszy. Natomiast dla Mary była to już trzecia wizyta w naszym kraju – pierwsza miała miejsce w 2010 roku, a druga w 2012 podczas wyjątkowego projektu młodzieżowego Washington Business Week, realizowanego w Mińsku.
Program „Szkoła bez granic” prowadzony jest już od ośmiu lat przez amerykańskie Lacey-Mińsk Mazowiecki Sister city Association oraz Mińskie Stowarzyszenie na Rzecz Współpracy z Lacey „MiLa”. Umożliwia on wymianę pomiędzy dwoma miastami siostrzanymi uczniów, nauczycieli i opiekunów. Podczas wizyty w Mińsku Amerykanie mieszkali u polskich rodzin i uczęszczali na zajęcia w Zespole Szkół Ekonomicznych w Mińsku, w Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym im. Polskiej Macierzy Szkolnej oraz w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 im. Powstańców Warszawy w Mińsku. Byli także na wycieczce w Warszawie (odwiedzili, m.in.: Centrum Nauki Kopernik, Muzeum Historii Żydów Polskich, Starówkę i przeszli Trasą Królewską) i Krakowie (tam zobaczyli, m.in.: Kopalnię Soli w Wieliczce, obóz koncentracyjny – Auschwitz, Stare Miasto oraz Wawel). Mary, Kim, Victoria, Hailey i Amanda miały również okazję spotkać się z burmistrzem miasta Marcinem Jakubowskim, a także poznać Mińsk i okolice.
To był wspaniały czas
Ale wszystko, co dobre szybko się kończy, a dwa tygodnie minęło bardzo szybko. Przed wyjazdem zapytaliśmy amerykańskich gości o wrażenia i wspomnienia z pobytu w naszym kraju. Oto, co od nich usłyszeliśmy…

Mary Kos-Kirker:
– Przez cały czas pobytu w Polsce mieliśmy wspaniałą pogodę, co tylko potęguje nasze wspaniałe wrażenia, jakie zabierzemy stąd do Ameryki. Jestem pod wrażeniem gościn
ności i uwagi, jaką nam poświęcono w szkołach i w rodzinach, u których mieliśmy ogromną przyjemność mieszkać. I serdecznie za to dziękujemy. Moje podopieczne wyraziły, że istnieją pewne różnice pomiędzy polskimi i amerykańskimi szkołami, ale czują, że wszyscy nastolatkowie, ci z Lacey, i ci z Mińska, są bardzo do siebie podobni. Mam wrażenie, i tak samo zapewniły mnie Kim, Victoria, Hailey i Amanda, że czas spędzony w Polsce minął nam zbyt szybko. Tak naprawdę, jesteśmy trochę smutne, że musimy wracać do domu. Ale wiemy, że będziemy miały wiele wspaniałych historii do opowiedzenia naszym bliskim i przyjaciołom, a wspomnienia tych wszystkich wspaniałych chwil, jakie przeżyłyśmy zostaną w nas na całe życie.
Kim Glasman:
– Wspaniale było towarzyszyć uczniom z Lacey podczas wymiany uczniowskiej w Mińsku. Tutejszy system edukacji i szkolnictwa wywarły na nas spore wrażenie. Dziewczyny były bardzo zainteresowane różnicami pomiędzy życiem nastolatków w Polsce i w USA . Okazało się, że pomimo tego, że mieszkają tysiące kilometrów od siebie, stawiają sobie podobne wyzwanie i dążą do tych samych celów. Przede wszystkim jestem wzruszona gościnnością i uprzejmością, z jaką zostaliśmy przyjęci przez mieszkańców Mińska. Stowarzyszenie „MiLa” ułożyło dla nas wspaniały program zajęć, zarówno edukacyjnych, jak i kulturowych, za co jesteśmy im bardzo wdzięczne. To było doświadczenie, którego żadna z nas nigdy nie zapomni.
Victoria Glasman:
– Na początku nie wiedziałam, czego oczekiwać po wizycie w Polsce. Byłam trochę zdenerwowana przyjazdem, lecz moje obawy szybko okazały się niepotrzebne. Projekt „Szkoła bez granic” w Mińsku przewyższył wszystkie moje oczekiwania i wszystko to, co wyobrażałam sobie przed przylotem. Wiem, że nawiązałam tutaj przyjaźnie na całe życie. Do Lacey wracam ze wspaniałymi wspomnieniami, które zawsze pozostaną w mojej pamięci i w sercu. Czułam się tu jak w domu i nie mogę się doczekać, kiedy znów będę mogła wrócić do Mińska.
Amanda Rich:
– W ciągu dwóch tygodni, które spędziliśmy w Polsce, nie tylko zostałyśmy przyjaciółkami z moją „host sister”, ale również poznałam wielu nowych ludzi, którzy byli dla mnie jak rodzina. Wiele podróżowaliśmy – odwiedziliśmy Warszawę, Kraków, Wieliczkę, Oświęcim oraz Mińsk Mazowiecki. Gdybym tylko mogła, nigdy bym stąd nie wyjeżdżała.
Haley Goodman:
– W Polsce spędziłam wspaniały czas – to było naprawdę piękne i wyjątkowe doświadczenie. Chciałabym, żebyśmy mogły zostać trochę dłużej, bo te dwa tygodnie, przez które tutaj przebywałyśmy, tak szybko mi minęły. Nigdy nie zapomnę też poznanych w Polsce ludzi – mińszczanie są bardzo gościnni i uprzejmi. Bardzo bym się chciała znów z nimi spotkać. I jeszcze uwielbiam wasze jedzenie. Za nim też będę tęsknić.
Oprac. ZR, fot. DM, JT
http://www.strefaminsk.pl/artykul/825/amerykanie-w-minsku/
W Polsce najbardziej podobali mi się ludzie! Byli bardzo mili i każdy był nastawiony do nas bardzo pozytywnie. Wszyscy pomagali nam w każdej sytuacji. To naprawdę bardzo miło z waszej strony:) Byłam już raz w Polsce i po powrocie do domu nie mogłam się doczekać, kiedy tu wrócę. Podczas pobytu w Mińsku udało mi się poznać dużo więcej polskich rówieśników niż ostatnim ostatnim razem. Lubiłam z nimi rozmawiać, bo zawsze mieli coś ciekawego do powiedzenia.
bardziej podoba mi się bliskość wszystkiego. Rodziny ze sobą rozmawiają, na ulicy wpadasz na ludzi, których znasz… To miło, że taka bliskość jest priorytetem. A tym, co mnie najbardziej zaskoczyło był fakt, jak wielu ludzi chodzi i spaceruje. Będąc w Mińsku chodziliśmy po kilka mil dziennie, tylko wykonując nasze zadania i spotykając się ze znajomymi. Najbardziej będę tęsknić za ludźmi, których tu poznałam. Wiem, że brzmi to jak wytarty frazes, ale wszyscy tutaj są niezwykle przyjacielscy i sympatyczni. Wszyscy są zawsze uśmiechnięci, okazują wiele uprzejmości i sprawiają, że czuję się wyjątkowa. Oczywiście, jako osoba z zagranicy jestem małym wydarzeniem dla ludzi wokół, ale jest to bardzo przyjemne uczucie! Muszę też przyznać, że moje przygody w Polsce były spektakularne! Jest tu niezwykle pięknie i zupełnie inaczej niż w mojej ojczyźnie. Nauczyłam się mnóstwa nowych rzeczy.
olsce najbardziej lubiłam spędzać czas z moją rodziną goszczącą – byli po prostu niesamowici. Będę za nimi naprawdę tęsknić, i oczywiście za polskim, pysznym jedzeniem 🙂 Najbardziej zaskoczyły mnie ceny – wszystko tutaj jest o wiele tańsze niż te same produkty w Stanach. Zwiedzanie Polski było czymś absolutnie fantastycznym, nawet pomimo to, że o mały włos nie odmroziłam sobie palców, i tak było świetnie.
Po dwóch tygodniach, które spędziłam w Polsce mogę powiedzieć, że jest to niezwykłe i piękne miejsce. Przyjazd tutaj wydobył ze mnie moją kreatywność – uwielbiam rysować i okazało się, że byłam w stanie swobodnie szkicować, bo wszystko wokół było niezwykle inspirujące! Szczególnie w Warszawie, gdzie i rysowałam, i robiłam zdjęcia. Steve Dobosz, nasz opiekun, nazywał moje rysowanie „wolną foto
Każda z moich wizyt w Polsce była wyjątkowa. Za pierwszym razem była to wycieczka po różnych miejscach kraju. Druga wizyta była już tutaj w Mińsku, oglądałem szkoły i spotkałem się z członkami Stowarzyszenia MiLa. Również odwiedziłem małe miejscowości, z których pochodzili moi dziadkowie. Tym razem celem mojej wizyty było pokazanie Polski dzieciakom z Lacey – chcieliśmy, żeby odwiedzili Mińsk, zobaczyli szkoły, żeby mogli być częścią polskiej rodziny i żeby mogli poczuć się, jak polscy uczniowie.













