School Without Borders MMz 2016

Już po raz trzeci Stowarzyszenie „MiLa” miało przyjemność gościć młodzież z naszego miasta siostrzanego Lacey. W tym roku odwiedziła nas 7-osobowa grupa uczniów, licealistom towarzyszyły dwie opiekunki. Młodzież z Lacey gościła w Mińsku od 21 października do 5 listopada w ramach programu „Szkoła Bez Granic”.

Program „Szkoła Bez Granic” prowadzony jest od 2009 roku, natomiast pierwsza, mińska edycja odbyła się w 2011 roku. Celami programu są: zapoznanie uczniów z Lacey z polskim systemem i metodami nauczania, poznanie polskiej kultury i tradycji, nauka samodzielności, kreatywności, zaradności oraz zawiązanie długich, międzynarodowych przyjaźni.

Podczas swojego dwutygodniowego pobytu, nasi goście mieli okazję poznać polską kulturę i historię. Uczęszczali również na specjalnie im dedykowane zajęcia prowadzone w mińskich szkołach. W pierwszym tygodniu, grupa odwiedziła „Macierzankę” oraz „Ekonoma”, zwiedziła Warszawę, m.in. Muzeum Powstania Warszawskiego, Pałac Kultury i Nauki oraz Muzeum Historii Żydów Polskich. Podczas weekendu zwiedzili Kraków. Poruszającym doświadczeniem była dla wszystkich wizyta w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Po powrocie z Krakowa, młodzież spędziła dzień Wszystkich Świętych wraz ze swoimi rodzinami goszczącymi. Amerykanie ugoszczeni zostali również w „Mechaniku” oraz w „Budowlance”. Licealiści mieli też okazję uczestniczyć w zajęciach z młodszymi od siebie, podczas odwiedzin w Zespole Szkół w Hucie Mińskiej.

Zachęcamy do obejrzenia zdjęć z III edycji programu Szkoły Bez Granic w Mińsku Mazowieckim!


14590470_1014505685328692_8756513580029838782_n (1)

14731368_10206688594285880_2603629266356736434_n

piekna

14732119_10206688600246029_1107489381711890532_n

14907758_1199283480131847_2013033446_o 14702267_10206688597885970_8330010032923374874_n 14705733_10206706013081339_5457361799461333343_n 14971669_1199270583466470_151059059_o

 

 

 

 

Rekrutacja do VIII edycji programu Szkoła Bez Granic (2016/2017)

SZKOŁA BEZ GRANIC 2016/2017

Po raz kolejny Stowarzyszenie „MiLa” rozpoczyna rekrutację do programu Szkoła bez granic.

Wramach projektu uczniowie mińskich szkół ponadgimnazjalnych mają możliwość przeżycia wspaniałej przygody podczas miesięcznego pobytu w Lacey (stan Washington, USA). Podczas swojego pobytu w Stanach Zjednoczonych uczniowie mieszkają u amerykańskich rodzin. Uczęszczają do szkoły, a także biorą udział w wycieczkach i spotkaniach organizowanych przez Stowarzyszenie Lacey – Minsk Mazowiecki Sister Cities Association w Lacey. Program „Szkoła Bez Granic” realizowany jest od 2008 roku. Dzięki programowi ponad 45 uczniów z Mińska Mazowieckiego i okolic miało okazję wyjechać do Lacey. Głównymi założeniami projektu są:
– poznanie amerykańskiego systemu nauczania i amerykańskich metod nauczania;
– poznanie amerykańskiej kultury i tradycji;
– rozwinięcie swoich zainteresowań;
– intensywna nauka języka angielskiego;
– nauka samodzielności, kreatywności, zaradności;
– aktywne i edukacyjne zwiedzanie stanu Washington.

Termin: ferie zimowe + 2 tygodnie semestru
Miejsce: Lacey, WA, Stany Zjednoczone
Koszty: uczestnicy zobowiązani są do pokrycia koszty podróży, wizy oraz kosztów organizacyjnych (200 zł płatne na konto Stowarzyszenia po przyjęciu Kandydata pomyślnie wszystkich etapów rekrutacji)
Uczestnicy mają zapewnione wyżywienie oraz zakwaterowanie u amerykańskich rodzin goszczących.

Rekrutacja, jak co roku, odbywa się w dwóch etapach:

  • Etap I – rekrutacja szkolna – do 19.10.2016 r.

Zadaniem uczniów jest napisanie eseju opowiadającego o sobie, jak najbardziej wykazując się kreatywnością i znajomością języka angielskiego. Dodatkowo uczniowie wymyślają projekt, który będą realizowali w Stanach. Celem projektu jest przybliżenie wybranego aspektu kultury czy tradycji amerykańskiej rówieśnikom po powrocie.

Wszystkie powyższe zadania uczestnicy wypełniają za pomocą formularza zgłoszeniowego, który znajduje się poniżej. Wypełnione, wydrukowane i podpisane formularze prosimy o przekazanie do sekretariatu szkolnego do 14.10.2016 r.

Szkoły rekrutują max. 6 uczniów. Ogłoszenie wyników I etapu: 20 października. Jeśli szkoła nie bierze udziału w rekrutacji, uczeń ma prawo zgłosić się indywidualnie. W takim przypadku prosimy o kontakt mailowy: mila.minskmaz@gmail.com

  • Etap II – rekrutacja miejska – 22.10.2016 r.

Na tym etapie uczniowie wytypowani przez szkoły przejdą rozmowę rekrutacyjną. Jej celem jest ocena znajomości języka angielskiego, poznanie uczestników oraz podsumowanie ich esejów
i projektów. Spośród wszystkich uczniów zgłoszonych przez szkoły po przeprowadzeniu rozmów wytypowana zostanie grupa osób, które w czasie ferii zimowych wyleci do Stanów Zjednoczonych.

Szczegółowe informacje znajdą Państwo w formularzu. Aby pobrać formularz klikni tutaj: formularz-sbg-2017

 

 

Gdynia Business Week 2016

Gdynia Business Week 2016

14102489_756059521163459_5634825193527691131_n Podobnie jak w poprzednich latach, Stowarzyszenie „MiLa” miało przyjemność uczestniczyć w tym roku w gdyńskiej edycji programu Business Week. Business Week to tygodniowy kurs przedsiębiorczości dla młodzieży. Jest to nie tylko intensywna nauka podstaw zarządzania, marketingu oraz ekonomii, ale również rozwijanie kreatywności, wyobraźni oraz umiejętności pracy w zespole. Uczestnicy pracują w kilkuosobowych grupach, tworząc od podstaw swoją własną firmę – wymyślają nazwę swojej „Company”, projektują logo, wymyślają nowy produkt, tworzą reklamę, a w piątek, czyli ostatniego dnia, odbywa się Stockholder’s Presentation i Trade Show. Podczas tego pierwszego zadaniem młodzieży jest przedstawienie udziałowcom wyników z ostatnich 8 kwartałów, które są skutkiem regularnego uzupełniania  BizSimów, czyli symulacji biznesowych. Organizowane są również ciekawe konferencje poszerzające ich wiedzę. Program prowadzony w języku angielskim przez instruktorów Washington Business Week.

Więcej informacji o programie znajdą Państwo w naszej zakładce:Program Business Week14088574_1066912870064069_3910322913824692508_n

Organizatorom serdecznie dziękujemy za zaproszenie nas do udziału w programie oraz za włożoną pracę w przygotowanie i realizację kursu.

Zachęcamy do zapoznania się z relacjami naszych uczestniczek z tegorocznej, 8 edycji Business Week’u w Gdyni:

Business Week to świetne przeżycie. Trade Show jest według mnie najciekawszym i na pewno najbardziej ekscytującym wydarzeniem z całego BW. Inwestorzy z wielu firm przyjeżdżają, a naszym zadaniem było sprzedanie im produktu, który stworzyliśmy. Program BW jest co roku dość podobny, jednak tym razem w planie tygodnia pojawiła się nowa pozycja – Job interview. Jego zadaniem jest oswojenie uczestników z tym, jak taka rozmowa o pracę przebiega. Oprócz tego mieliśmy szansę wysłuchać wielu ciekawych wykładów. Niektóre z nich dotyczyły sztuki prezentowania, inne opowiadały o nowych technologiach, ale był nawet wykład dotyczący studiów za granicą. Odbył się także pokaz talentów, gdzie zobaczyłyśmy pokaz gimnastyki artystycznej, mnóstwo świetnych koncertów i kilka zabawnych scenek. Najbardziej zapadła mi w pamięci scenka przedstawiająca „Randkę w ciemno”, gdzie do zabawy zostali włączeni widzowie. Wielu osobom do gustu przypadła także dyskoteka, która jeszcze bardziej zintegrowała wszystkich uczestników.

14079649_755185001250911_1801585097687627814_nJeśli kiedykolwiek miałabym szansę pojechać jeszcze raz, to z pewnością bym skorzystała. Uczy nas nie tylko tych podstaw dotyczących biznesu, ale także pracy w grupie, pewności siebie i kreatywności. Poznałam tam cudownych ludzi, dzięki którym mogłam ten czas spędzić jeszcze lepiej. Oczywiście, taki wyjazd wiąże się z dużą ilością pracy – nie miałam nawet kiedy zadzwonić do rodziców! Ale mimo to naprawdę warto. Dobrze, że są organizowane rzeczy, które są połączeniem nie tylko nauki, ale też doskonałej zabawy.

Joanna Chabrowska

Udział w Gdynia Business Week był dla mnie niesamowitym przeżyciem, które na pewno zapamiętam na długi czas. Podczas 6-dniowego kursu intensywnej pracy nie tylko pogłębiłam wiedzę na temat biznesu oraz podszlifowałam znajomość angielskiego, ale również poznałam niesamowitych ludzi, z którymi pracowałam, aby wypaść jak najlepiej podczas Stockholder Presentation i Trade Show. Dla tych, których przeraża wizja ciągłej pracy mam dobrą wiadomość- GBW to nie tylko ciągłe ślęczenie nad BizSimem czy słuchanie wykładów! Mimo wielu zajęć jest czas na dyskotekę czy pokaz talentów, w których każdy uczestnik chętnie bierze udział. Co najbardziej zapamiętam z tej przygody? Chyba niesamowitą atmosferę, która sprawia, że 6 dni mija w mgnieniu oka! 😉

Jola Dybkowska

Do opisania programu Gdynia Business Week wystarczy tylko jedno słowo: AWESOME, czyli hasło przewodnie przedostatniego tygodnia sierpnia. Chcąc krótko unnamedzrelacjonować cały projekt, mam w głowie tysiące myśli i wspomnień.
Z pewnością było to niezapomniane przeżycie, które pozwoliło mi poszerzyć nie tylko horyzonty, ale także grono znajomych i przyjaciół. Dzięki wspaniałym ludziom i atmosferze otworzyłam się i stałam bardziej pewna podczas mówienia po angielsku (który również podszkoliłam i zasiliłam o nowe słownictwo związane z biznesem).Symulacja biznesowa nauczyła mnie logicznych i przemyślanych inwestycji, analizy raportów, a przede wszystkim tego jak fascynujące mogą być „głupie cyferki”. Praca w mojej firmie pokazała mi podstawy zarządzania ludźmi, współpracy i pozwoliła poznać wspaniałych i wartościowych ludzi. Tacy również byli nasi goście- pracownicy czołowych, światowych korporacji, którzy podczas swoich wykładów dawali nam cenne wskazówki dotyczące zarówno przedsiębiorczości, jak i dziedzin z życia codziennego.
Podsumowując, uważam, że Business Week był niesamowitą, a zarazem bardzo intensywną przygodą, która pokazała mi jak wiele ścieżek i możliwości jeszcze przede mną. Mam nadzieję, że w przyszłym roku dostanę szansę uczestniczenia jeszcze raz w tym genialnym projekcie, a każdego, który również ma taką możliwość, zachęcam do tego samego z całego serca!

Marta Jabłońska

14102208_753492914753453_5383046723143275464_nZ perspektywy uczestnika, który trafił na Business Week już drugi raz wszystko wygląda zupełnie inaczej, co wcale nie znaczy, że gorzej. Zdecydowałam się jechać do Gdyni ponownie ze względu na wspomnienia z ubiegłego roku, na wspaniałe znajomości oraz cały szereg umiejętności, które miałam okazję przyswoić i absolutnie nie żałuję, że zrobiłam to znowu. Chociaż wiele informacji usłyszałam ponownie ze względu na zbliżoną merytorycznie zawartość programu, uważam, że dużo bardziej poprawiłam swoje umiejętności w pracy w grupie, a także miałam okazję poradzić sobie ze stresem w związku z rywalizacją i deadline’ami. Poza tym miałam okazję zobaczyć się z osobami, które poznałam w ubiegłym roku i jest to niewątpliwie jeden z największych plusów wyjazdu – całą przyjemność z Business Weeka tworzą właśnie wyjątkowi ludzie, dla których warto tutaj wracać.

Paulina Staniszewska

Jako, że w ubiegłym roku brałam udział w edycji podstawowej Gdynia Business Week, zdecydowałam się spróbować 14067611_1066228690132487_1659571339940704383_nmoich sił w edycji Advanced. Program w tych grupach nieco się różnił. Przede wszystkim było więcej BizSimu i nie wystawialiśmy produktu na trade show tylko mogliśmy inwestować w produkty grup podstawowych. Mimo, że cześć wykładów się powtarzała czas spędzony w Gdyni był pełen emocjonujących wrażeń w świetnej atmosferze. Jednym słowem: było awesome!

Julia Antosiewicz

Dwie spośród naszych uczestniczek (Joanna Chabrowska, Marta Jabłońska) pełniły funkcję Chief Executive Officer (CEO), czyli prezesami grup. CEO to osoba odpowiedzialna za nadzór nad wszystkimi oddziałami firmy, czyli koordynująca pracę wszystkich członków zespołu.

Jola Dybkowska zajęła pierwsze miejsce podczas jednego z trzech konkursów „Speed Speech”. Gratulujemy!

Zdjęcia dzięki uprzejmości: NORD EnterpriseA.N.T. oraz Dream Designers Co.

 

School Without Borders MMz 2014

AMERYKANIE W MIŃSKU

Przez ostatnie dwa tygodnie, pomiędzy 26 października a 8 listopada, w Mińsku przebywały trzy uczennice Timberline High School w Lacey, naszego miasta siostrzanego w USA. Towarzyszyły im dwie opiekunki. Amerykańscy goście przyjechali do Polski w ramach międzynarodowego programu „Szkoła bez granic”. Warto wiedzieć, że także młodzież z Mińska i okolic będzie mogła pojechać do Stanów Zjednoczonych. Jeszcze trwa rekrutacja do tego wyjątkowego projektu…

art_2346Mary Kos-Kirker jest prezesem Lacey-Mińsk Mazowiecki Sister city Association, a Kim Glasman członkiem zarządu amerykańskiego stowarzyszenia – obie były opiekunkami uczennic Victorii Glasman (17 l.), Hailey Goodman (18 l.) i Amandy Rich (18 l.). Dziewczyny i Kim przyjechały do Polski po raz pierwszy. Natomiast dla Mary była to już trzecia wizyta w naszym kraju – pierwsza miała miejsce w 2010 roku, a druga w 2012 podczas wyjątkowego projektu młodzieżowego Washington Business Week, realizowanego w Mińsku.

Program „Szkoła bez granic” prowadzony jest już od ośmiu lat przez amerykańskie Lacey-Mińsk Mazowiecki Sister city Association oraz Mińskie Stowarzyszenie na Rzecz Współpracy z Lacey „MiLa”. Umożliwia on wymianę pomiędzy dwoma miastami siostrzanymi uczniów, nauczycieli i opiekunów. Podczas wizyty w Mińsku Amerykanie mieszkali u polskich rodzin i uczęszczali na zajęcia w Zespole Szkół Ekonomicznych w Mińsku, w Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym im. Polskiej Macierzy Szkolnej oraz w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 im. Powstańców Warszawy w Mińsku. Byli także na wycieczce w Warszawie (odwiedzili, m.in.: Centrum Nauki Kopernik, Muzeum Historii Żydów Polskich, Starówkę i przeszli Trasą Królewską) i Krakowie (tam zobaczyli, m.in.: Kopalnię Soli w Wieliczce, obóz koncentracyjny – Auschwitz, Stare Miasto oraz Wawel). Mary, Kim, Victoria, Hailey i Amanda miały również okazję spotkać się z burmistrzem miasta Marcinem Jakubowskim, a także poznać Mińsk i okolice.

To był wspaniały czas
Ale wszystko, co dobre szybko się kończy, a dwa tygodnie minęło bardzo szybko. Przed wyjazdem zapytaliśmy amerykańskich gości o wrażenia i wspomnienia z pobytu w naszym kraju. Oto, co od nich usłyszeliśmy…
4 - DM - IMG_5737
Mary Kos-Kirker:
– Przez cały czas pobytu w Polsce mieliśmy wspaniałą pogodę, co tylko potęguje nasze wspaniałe wrażenia, jakie zabierzemy stąd do Ameryki. Jestem pod wrażeniem gościn
ności i uwagi, jaką nam poświęcono w szkołach i w rodzinach, u których mieliśmy ogromną przyjemność mieszkać. I serdecznie za to dziękujemy. Moje podopieczne wyraziły, że istnieją pewne różnice pomiędzy polskimi i amerykańskimi szkołami, ale czują, że wszyscy nastolatkowie, ci z Lacey, i ci z Mińska,  są bardzo do siebie podobni. Mam wrażenie, i tak samo zapewniły mnie Kim, Victoria, Hailey i Amanda, że czas spędzony w Polsce minął nam zbyt szybko. Tak naprawdę, jesteśmy trochę smutne, że musimy wracać do domu. Ale wiemy, że będziemy miały wiele wspaniałych historii do opowiedzenia naszym bliskim i przyjaciołom, a wspomnienia tych wszystkich wspaniałych chwil, jakie przeżyłyśmy zostaną w nas na całe życie.

Kim Glasman:
– Wspaniale było towarzyszyć uczniom z Lacey podczas wymiany uczniowskiej w Mińsku. Tutejszy system edukacji i szkolnictwa wywarły na nas spore wrażenie. Dziewczyny były bardzo zainteresowane różnicami pomiędzy życiem nastolatków w Polsce i w USA . Okazało się, że pomimo tego, że mieszkają tysiące kilometrów od siebie, stawiają sobie podobne wyzwanie i dążą do tych samych celów. Przede wszystkim jestem wzruszona gościnnością i uprzejmością, z jaką zostaliśmy przyjęci przez mieszkańców Mińska. Stowarzyszenie „MiLa” ułożyło dla nas wspaniały program zajęć, zarówno edukacyjnych, jak i kulturowych, za co jesteśmy im bardzo wdzięczne. To było doświadczenie, którego żadna z nas nigdy nie zapomni.

2 - IMG_2151Victoria Glasman:
– Na początku nie wiedziałam, czego oczekiwać po wizycie w Polsce. Byłam trochę zdenerwowana przyjazdem, lecz moje obawy szybko okazały się niepotrzebne. Projekt „Szkoła bez granic” w Mińsku przewyższył wszystkie moje oczekiwania i wszystko to, co wyobrażałam sobie przed przylotem. Wiem, że nawiązałam tutaj przyjaźnie na całe życie. Do Lacey wracam ze wspaniałymi wspomnieniami, które zawsze pozostaną w mojej pamięci i w sercu. Czułam się tu jak w domu i nie mogę się doczekać, kiedy znów będę mogła wrócić do Mińska.

Amanda Rich:
– W ciągu dwóch tygodni, które spędziliśmy w Polsce, nie tylko zostałyśmy przyjaciółkami z moją „host sister”, ale również poznałam wielu nowych ludzi, którzy byli dla mnie jak rodzina. Wiele podróżowaliśmy – odwiedziliśmy Warszawę, Kraków, Wieliczkę, Oświęcim oraz Mińsk Mazowiecki. Gdybym tylko mogła, nigdy bym stąd nie wyjeżdżała.

Haley Goodman:
– W Polsce spędziłam wspaniały czas – to było naprawdę piękne i wyjątkowe doświadczenie. Chciałabym, żebyśmy mogły zostać trochę dłużej, bo te dwa tygodnie, przez które tutaj przebywałyśmy, tak szybko mi minęły. Nigdy nie zapomnę też poznanych w Polsce ludzi – mińszczanie są bardzo gościnni i uprzejmi. Bardzo bym się chciała znów z nimi spotkać. I jeszcze uwielbiam wasze jedzenie. Za nim też będę tęsknić.

Oprac. ZR, fot. DM, JT
http://www.strefaminsk.pl/artykul/825/amerykanie-w-minsku/

School Without Borders MMz 2011

Kimmy, Samantha, Holly, Chelsea oraz Steve Dobosz 29 października przyjechali do Mińska z Lacey w Stanach Zjednoczonych, naszego miasta siostrzanego. Przez dwa tygodnie mieszkali u mińskich rodzin i spotykali się z mińską młodzieżą, korzystając z gościnności „Chemika”, „Ekonoma”, „Budowlanki”, „Mechanika” i „Macierzanki”. Zapytaliśmy ich o wrażenia z pobytu w naszym mieście i kraju.

Od kilku lat Mińskie Stowarzyszenie Na Rzecz Współpracy z Lacey „MiLa” w ramach programu „Szkoła bez granic” wysyła naszych licealistów na miesięczny pobyt w Lacey. Uczniowie mieszkają u amerykańskich rodzin, chodzą do szkoły, szlifują język angielski i poznają kulturę.

Ale po raz pierwszy gościliśmy uczniów z USA w mińskich szkołach w ramach amerykańskiej edycji „Szkoły bez granic”, przygotowanej przez siostrzane stowarzyszenie – Lacey Minsk Mazowiecki Sister City Association. Kimmy, Samantha, Holly, Chelsea i Steve odwiedzali mińskie szkoły, w których czekało na nich wiele ciekawych aktywności.

Razem z uczniami „Chemika” byli na wycieczce w Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie oraz w Muzeum Etnograficznym, a także wzięli udział w sympozjum naukowym poświęconym polskiej noblistce zorganizowanym w szkole.

W „Ekonomie” odbyła się lekcja rzeźby i rozegrano mecz siatkówki, a potem polscy koledzy pokazali amerykańskim gościom Mińsk.

Z uczniami z „Mechanika” pojechali do Muzeum Powstania Warszawskiego.

W „Budowlance” zorganizowano specjalne lekcje języka angielskiego oraz zaproszono amerykańskich gości do kina.

W „Macierzance” Amerykanie wzięli udział w lekcjach polskiego dla obcokrajowców. Spotkali się także z młodzieżą z Izraela, która odwiedziła w tym samym czasie GiLO.

W Studium Języków Obcych Steve nawet prowadził lekcję języka angielskiego.

O nudzie nie było mowy. Dwa tygodnie w Mińsku zleciały bardzo szybko. Kimmy, Samantha, Holly, Chelsea i Steve zobaczyli też w szkole w Janowie, jak w naszym kraju obchodzi się Dzień Niepodległości. Tuż przed wyjazdem z Mińska Malwina Witczak, która gościła Kimmy podpytała dziewczyny i Steve’a Dobosza o wrażenia z pobytu w Polsce.

Kimmy Latsch

Amerykanie w Mińsku- KimmyW Polsce najbardziej podobali mi się ludzie! Byli bardzo mili i każdy był nastawiony do nas bardzo pozytywnie. Wszyscy pomagali nam w każdej sytuacji. To naprawdę bardzo miło z waszej strony:) Byłam już raz w Polsce i po powrocie do domu nie mogłam się doczekać, kiedy tu wrócę. Podczas pobytu w Mińsku udało mi się poznać dużo więcej polskich rówieśników niż ostatnim ostatnim razem. Lubiłam z nimi rozmawiać, bo zawsze mieli coś ciekawego do powiedzenia.

A co mnie najbardziej zaskoczyło? Nie myślałam, że będziemy tak zajęci, ale robiliśmy w sumie dużo fajnych rzeczy, więc to miła niespodzianka! Byłam też zdziwiona, że polscy uczniowie muszą kupować swoje książki – u nas to szkoła je zapewnia podręczniki i korzystamy z nich na miejscu.

Za czym będę najbardziej tęskniła? Za Tymbarkiem! Uwielbiam ten sok, żałuje, że nie mamy go w Stanach. Na pewno wezmę ze sobą kilka butelek. Oczywiście będę tęsknić za swoją host family i za swoją kochaną host sister. Świetnie się bawiłam w Polsce i naprawdę uwielbiam tu przyjeżdżać.

Samantha „Bilee” Sherrill

W Polsce najAmerykanie w Mińsku- Samanthabardziej podoba mi się bliskość wszystkiego. Rodziny ze sobą rozmawiają, na ulicy wpadasz na ludzi, których znasz… To miło, że taka bliskość jest priorytetem. A tym, co mnie najbardziej zaskoczyło był fakt, jak wielu ludzi chodzi i spaceruje. Będąc w Mińsku chodziliśmy po kilka mil dziennie, tylko wykonując nasze zadania i spotykając się  ze znajomymi. Najbardziej będę tęsknić za ludźmi, których tu poznałam. Wiem, że brzmi to jak wytarty frazes, ale wszyscy tutaj są niezwykle przyjacielscy i sympatyczni. Wszyscy są zawsze uśmiechnięci, okazują wiele uprzejmości i sprawiają, że czuję się wyjątkowa. Oczywiście, jako osoba z zagranicy jestem małym wydarzeniem dla ludzi wokół, ale jest to bardzo przyjemne uczucie! Muszę też przyznać, że moje przygody w Polsce były spektakularne! Jest tu niezwykle pięknie i zupełnie inaczej niż w mojej ojczyźnie. Nauczyłam się mnóstwa nowych rzeczy.

Wiele o kraju i po prostu o życiu. Wszystkie moje doświadczenia zabiorę ze sobą do domu i z pewnością nigdy ich nie zapomnę! Bardzo chciałabym wrócić tutaj kiedyś w przyszłości ze swoim chłopakiem. Być może do tego czasu będę go już nazywać swoim mężem 🙂

Holly Myers

Podczas pobytu w PAmerykanie w Mińsku- Hollyolsce najbardziej lubiłam spędzać czas z moją rodziną goszczącą – byli po prostu niesamowici. Będę za nimi naprawdę tęsknić, i oczywiście za polskim, pysznym jedzeniem 🙂 Najbardziej zaskoczyły mnie ceny – wszystko tutaj jest o wiele tańsze niż te same produkty w Stanach. Zwiedzanie Polski było czymś absolutnie fantastycznym, nawet pomimo to, że o mały włos nie odmroziłam sobie palców, i tak było świetnie.

To było istne szaleństwo zobaczyć jak bardzo Mińsk różni się od Lacey. Dzień Wszystkich Świętych był po prostu zapierający dech w piersiach, chciałabym żeby tak celebrować tren szczególny czas również w USA – zakochałam się w widoku mnóstwa zniczy rozświetlających cmentarze. Pobytu w Mińsku nigdy nie zapomnę.

Chelsea Mancilla

Amerykanie w Mińsku- ChelseaPo dwóch tygodniach, które spędziłam w Polsce mogę powiedzieć, że jest to niezwykłe i piękne miejsce. Przyjazd tutaj wydobył ze mnie moją kreatywność – uwielbiam rysować i okazało się, że byłam w stanie swobodnie szkicować, bo wszystko wokół było niezwykle inspirujące! Szczególnie w Warszawie, gdzie i rysowałam, i robiłam zdjęcia. Steve Dobosz, nasz opiekun, nazywał moje rysowanie „wolną foto
grafią”, co jest absolutną prawdą.

Ale Polska różni się od stanu Waszyngton.  W Mińsku jest „życie”, czyli ludzie spacerujący codziennie do pracy czy szkoły, jeżdżący samochodami czy rowerami. W Lacey używa się tylko samochodów, rzadko kiedy można zobaczyć kogoś na rowerze lub idącego chodnikiem. Przygoda w Polsce była czymś nowym, ale również znajomym, ponieważ mieszkałam kiedyś w Niemczech. Dlatego zaczynałam się już w Polsce czuć jak w drugim domu, jakbym tu od zawsze mieszkała. Będę bardzo tęsknić.

Steve Dobosz

Amerykanie w Mińsku- SteveKażda z moich wizyt w Polsce była wyjątkowa. Za pierwszym razem była to wycieczka po różnych miejscach kraju. Druga wizyta była już tutaj w Mińsku, oglądałem szkoły i spotkałem się z członkami Stowarzyszenia MiLa. Również odwiedziłem małe miejscowości, z których pochodzili moi dziadkowie. Tym razem celem mojej wizyty było pokazanie Polski dzieciakom z Lacey – chcieliśmy, żeby odwiedzili Mińsk, zobaczyli szkoły, żeby mogli być częścią polskiej rodziny i żeby mogli poczuć  się, jak polscy uczniowie.

Każda z moich wizyt była wyjątkowa i pozostanie w mojej pamięci, jako wspaniałe wspomnienie. A co najbardziej lubię w Polsce? To, że ludzie są tu tacy ciepli i wielkoduszni. Wszędzie, gdzie się nie ruszałem, spotykałem osoby, które były zadowolone, że mogą mnie poznać i gotowe pomóc mi w każdej sytuacji. Kiedy szukałem informacji, gdzie mieszkali moi dziadkowie, ludzie tutaj nie tylko pokazali mi to miejsce, zaoferowali się również zabrać mnie tam i o nim opowiedzieć. Jest to rodzaj hojności, która wypływa prosto z serca.

Co mnie najbardziej zaskoczyło? Myślę, że Polska bardzo przypomina miejsce, w którym żyję. Za czym będę najbardziej tęsknił? Za przyjaciółmi, których tu poznałem. Za każdym razem, jak tu przyjeżdżam poznaję nowe osoby i stajemy się przyjaciółmi. Za każdym razem, kiedy wracam do Mińska, staram się zawsze z nimi spotkać, lecz często wydaje się, że braknie nam czasu. Będę tęsknił za wszystkimi.

 

Wysłuchała Malwina Witczak, fot. DM

 

Orkiestra z North Thurston High School 2013

Koncertowa wizyta z Lacey 2013

W dniach 2-11 kwietnia Mińsk gościł orkiestrę młodzieżową z North Thurston High School z Lacey, naszego miasta siostrzanego w USA. Młodzi muzycy wystąpili na dwóch koncertach w naszym mieście. Na jednym zagrali wspólnie z Orkiestrą Dętą Miasta Mińsk Mazowiecki.

Orkiestra z North Thurston High School odwiedziła Mińsk już po raz drugi. Poprzednio amerykańska młodzież była u nas w 2009 roku. Wspólny koncert orkiestry z North Thurston High School z Lacey i Orkiestry Dętej Miasta Mińsk Mazowiecki odbył się w sobotę, 6 kwietnia o godz. 17 w hali Zespołu Szkół Miejskich nr 1 przy ul. Kopernika 9. A dzień później, 7 kwietnia o godz. 19 Amerykanie zagrali w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Mińsku.

Podczas całego pobytu, młodzież z Lacey mieszkała u polskich rodzin w Mińsku i okolicach. Odwiedziła także mińskie szkoły i odbyła wycieczkę po naszym mieście. Zwiedzili też Warszawę, Kraków, Wieliczkę.

 Orkiestra przyjechała na zaproszenie burmistrza miasta Marcina Jakubowskiego oraz Mińskiego Stowarzyszenia na Rzecz Współpracy z Lacey MiLa.

Młodzież z naszego miasta siostrzanego w USA, wraz z opiekunami przybyła do Mińska we wtorek, 2 kwietnia. W hali sportowej Zespołu Szkół Miejskich nr 1 czekały na wszystkich  rodziny goszczące – Amerykanie zamieszkali u rodzin z Mińska i okolic.

– Mińsk jest mniejszy od Lacey, ale też bardzo ładny. Ludzie są bardzo uczynni i przyjaźni. Nasi rówieśnicy mają podobne upodobania do naszych i dlatego łatwo nam ze sobą rozmawiać, chociaż oczywiście są trudności językowe. Dziewczęta i chłopcy mają w Polsce większą swobodę poruszania, ale pewnie wynika to z małych odległości do kolegów. Byłam pieszo u koleżanki, która mieszka kilkanaście minut od domu mojej goszczącej rodziny, w USA pewnie jechalibyśmy samochodem wiezieni przez rodziców. Tutaj spotkania organizowane są z minuty na minutę, bez udziału rodziców – mówi Caitlyn Rivera, która w orkiestrze gra na saksofonie. I bardzo smakuje mi polska kuchnia .

– Z dużą niepewnością podjęliśmy decyzję o goszczeniu nastolatka z USA. Namówiły nas do tego dzieci, które chodzą do gimnazjum i chciały poznać się lepiej z rówieśnikami. W naszym przypadku na pewno duża barierą jest język, ale dzieci o wiele lepiej potrafią się zrozumieć. Już pierwszego dnia poznały się nie tylko z Caitlyn, ale było u nas czworo innych członków orkiestry z Lacey, oczywiście z goszczącymi ich rówieśnikami. Z początku trudno było zliczyć nastolatków, którzy zgromadzili się w jednym niedużym pokoju. Caitlyn okazała się skromną i sympatyczną osobą. Twierdzi, że rosół i domowe hot-dogi mają taki sam smak, jak w jej rodzinnym domu. Podoba się nam jej samodzielność – zapewnia Piotr Wójtowicz, który gościł Caitlyn.

– Jestem pod ogromnym wrażeniem talentów zaprezentowanych przez naszych amerykańskich gości, którzy w miniony weekend zagrali dla mieszkańców Mińska Mazowieckiego dwa wspaniałe koncerty. Wspólny sobotni występ Orkiestry Dętej Miasta Mińsk Mazowiecki i Młodzieżowej Orkiestry Dętej z North Thurston zgromadził pełną salę w „Koperniku”, zaś moje oczekiwania przerósł koncert zorganizowany w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, gdzie dało się odczuć harmonię powagi sakralnego wnętrza z wyważonym i podniosłym repertuarem zaprezentowanym przez amerykańskich muzyków – twierdzi burmistrz Marcin Jakubowski. – Gościliśmy w swoim domu jednego z uczniów NTHS. Andrew jest miłym, inteligentnym i rodzinnym  nastolatkiem. Serwujemy mu polskie posiłki, z których najbardziej zasmakowały mu rosół i pierogi. Sądzę, że jest to bardzo ciekawe doświadczenie dla obydwu stron. Andrew może poznać polską kulturę i obyczaje, a my z żoną szlifujemy język angielski, dowiadując się jednocześnie więcej interesujących rzeczy o codziennym życiu Amerykanów, a zwłaszcza poznajemy rodzinne życie Andrew – dodał.

Wizyta amerykańskich gości nie mogłaby się odbyć, bez ogromnego zaangażowania wielu ludzi.

–  Pragnę gorąco podziękować innym rodzinom z Mińska i okolic, które zaopiekowały się w swoich domach gośćmi z Lacey oraz Stowarzyszeniu MiLa i Studium Języków Obcych za pomoc w zorganizowaniu ich pobytu. Dziękuję dyrektorom mińskich gimnazjów za inspirujące lekcje pokazowe dla amerykańskiej młodzieży, dyrektorowi Leszkowi Celejowi za prelekcję historyczną wygłoszoną dla gości, Małgorzacie Sulewskiej (MDK) i Magdalenie Pokorze (SJO) za tłumaczenie, Joannie Wilczak i pracownikom MDK, dyrektorowi Wenantemu Domagale i Sławomirowi Tkaczowi (MSA) oraz Marcinowi Ślązakowi (orkiestra dęta) i Barbarze Sosnowskiej – Dzienio (MTM) za sprawną logistykę przy organizacji koncertów. Serdecznie dziękuję księdzu proboszczowi Markowi Sędkowi za goszczenie orkiestry w murach mińskiego sanktuarium. Ukłony kieruję też w stronę płk. Tomasza Połucha (OSŻW) za pomoc w momentach nieoczekiwanych zmian pogodowych. Jestem pewien, że przy chęci i zaangażowaniu takich osób jeszcze nie raz będziemy mieli okazję gościć w Mińsku naszych przyjaciół z Ameryki – zapewnia burmistrz Marcin Jakubowski.

Oprac. DM

Orkiestra z North Thurston High School 2009

Amerykańscy goście – polskie przyjaźnie

Wizyta 70 osobowej grupy z Lacey w stanie Waszyngton w Mińsku Mazowieckim była planowana już od 3. lat. Orkiestra ze szkoły średniej North Thurston co 4 lata wyjeżdża w trasy koncertowe do Azji i Europy. Jednak po każdej takiej wyprawie młodym muzykom pozostawał niedosyt – z hotelowych okien i opowieści przewodników nie zawsze można „dotknąć” miejscowej kultury. Stąd też pojawił się pomysł przyjazdu do Mińska, jedynego miasta siostrzanego Lacey i marzenie zamieszkania w domach u polskich rodzin. Po powstaniu Mińskiego Stowarzyszenia na rzecz Współpracy z Lacey „Mila”, którego prezesem była Dorota Anuszewska, oraz pierwszej oficjalnej wizycie przedstawicieli miasta i stowarzyszenia „Mila” w Lacey we wrześniu 2008 r. to marzenie zaczęło nabierać realnych kształtów.

Stowarzyszenie Mila od kilku miesięcy przygotowywało się do zorganizowania pobytu amerykańskich gości w Mińsku. Istotną pomocą w tym przedsięwzięciu było dofinansowanie ze strony samorządu miasta i wsparcie udzielone przez burmistrza Mińska pana Zbigniewa Grzesiaka. Przy pomocy Studium Języków Obcych „Mila” znalazła 70 rodzin z Mińska i okolic, które zgodziły się przyjąć amerykańskich gości w swoich domach i pokazać im polską kulturę i zwyczaje. Przewodnikami i tłumaczami dla Amerykanów byli ich polscy rówieśnicy, którzy dzięki tej wizycie mogli „podszlifować” swój angielski i pokazać gościom nasze miasto.

Młodzież z Lacey wraz opiekunami przyjechała do Mińska w piątek, 3 kwietnia 2009 roku. Onieśmieleni daleką podróżą i zmęczeni długim lotem zostali ciepło powitani przez polskie rodziny. I tak zaczęła się ich wielka przygoda w naszym kraju.

W sobotę 4 kwietnia Muzeum Ziemi Mińskiej przygotowało dla Amerykanów i polskich rodzin pokazy rycerskie i otworzyło dla wszystkich chętnych swoje progi. Bractwo Rycerskie Włóczni i Miecza Ziemi Mińskiej dostarczyło gościom tak wielu wrażeń, że część z nich tuż po pokazach wyruszyła ze swoimi rodzinami na wycieczkę do zamku w Czersku. Były też wycieczki do Suchej, Liwu i Warszawy, jak również zakupy w naszym mieście.

W Palmową Niedzielę Stowarzyszenie „Mila” przygotowało „Polsko-amerykańskie świętowanie wielkanocne”, czyli warsztaty, które odbyły się w Miejskim Domu Kultury. W ich trakcie amerykańska młodzież malowała pisanki techniką woskową, robiła tradycyjne wycinanki i wiła palemki. To tylko niektóre z symboli polskiej Wielkanocy, które Amerykanie wykonywali własnoręcznie – efekty swojej pracy każdy z nich zabrał ze sobą do plecaka, a następnie w długą drogę do Lacey, by pokazać je rodzinom. W przerwie pomiędzy warsztatami wszyscy mieli okazję spróbować chleba ze smalcem oraz słodkich wypieków.

Prosto z warsztatów w MDK Amerykanie przeszli do Zespołu Szkół im. Kazimierza Wielkiego, gdzie w auli o godz. 15 odbył się niezwykły koncert, w którym zagrało ok. 100 muzyków. Na jednej scenie spotkały się dwie orkiestry: North Thurston High School Band z Lacey oraz Miejska Orkiestra Dęta z Mińska. Patronat nad koncertem objął Starosta Powiatu Mińskiego Pan Antoni Jan Tarczyński i Burmistrz Miasta Pan Zbigniew Grzesiak. To wspaniałe wydarzenie zwieńczające w uroczysty sposób pobyt Amerykanów w Mińsku Maz. rozpoczęły hymny Polski i Stanów Zjednoczonych, które wspólnie odegrały obydwie orkiestry. Utwory wykonywane przez oba zespoły wspaniale przeprowadziły słuchaczy przez rodzime i amerykańskie standardy muzyczne. Gromkie brawa licznie zebranej publiczności, a także gości, wśród których znalazła się Pani Pamela Quanrud – wiceambasador USA w Warszawie były największym wyrazem uznania dla muzyki i jej wykonawców.

Ostatni utwór Darren Johnson – dyrygent amerykańskiej orkiestry zadedykował zebranej w sali widowni. Po jego wysłuchaniu wielu słuchaczy ocierało łzy wzruszenia. Po koncercie na publiczność czekała jeszcze jedna niespodzianka – taniec z flagami w wykonaniu pięciu dziewcząt z North Thurston High School Band.

Mimo zakończenia występu znakomita większość widzów długo jeszcze stała na parkingu Budowlanki dzieląc się wrażeniami. Na koniec każdy z amerykańskich muzyków otrzymał na pamiątkę album ze zdjęciami Mazowsza i Polski, ufundowany przez Zarząd Sejmiku Mazowieckiego.

Ostatni dzień przed wyjazdem Amerykanie spędzili na wycieczce w Warszawie, gdzie najpierw w Muzeum Powstania Warszawskiego mogli przekonać się, jak heroiczną walkę podjęli Polacy z niemieckim najeźdźcą i zobaczyć skalę zniszczenia naszej stolicy. Potem pojechali na warszawską starówkę, gdzie oczarował ich urok odbudowanych kamienic oraz bogactwo wnętrz Zamku Królewskiego (otwartego specjalnie w tym dniu dla naszych gości). Polskie pierogi zjedzone na starówce były pyszną dawką energii przed czasem wolnym przeznaczonym na zakupy.

Niestety, „wszystko co dobre, szybko się kończy” i chociaż prawdopodobnie nie ma takiego przysłowia w języku angielskim, Amerykanie dobrze poznali jego wymowę we wtorek, 7 kwietnia, kiedy wyjeżdżali z Mińska do Warszawy, skąd pociągiem udali się do czeskiej Pragi. W Polsce zostało wzruszenie, które malowało się na twarzach zarówno amerykańskiej młodzieży, jak i polskich rodzin.

Kilka dni dłużej pozostał w Mińsku Pan Paul Perz, Prezydent Stowarzyszenia ds. Siostrzanej Współpracy w Lacey. Jak członkowie orkiestry, tak i on goszczony był w polskiej rodzinie. Cały swój pobyt przeznaczył na rozmowy z władzami miasta, powiatu, dyrektorami szkół i innych lokalnych instytucji w celu określenia dalszych form współpracy pomiędzy miastami siostrzanymi Lacey i Mińsk Maz. Jeszcze w tym roku mieszkańcy Mińska Maz. przeżyją kolejną międzynarodową przygodę – Piknik Amerykański.

autor: Agnieszka Celej